Pokaż listę

Wołomińskie lodowisko - jutro, w grudniu, popołudniu

Kiedy przegląda się profil facebookowy miejskiego lodowiska w Wołominie, można przeczytać, że po jego zamknięciu w lutym, jego właściciele zapowiedzieli otwarcie na późną jesień. Później jednak termin otwarcia lodowiska był już przekładany. Miało zostać otwarte przed świętami, ostatecznie jednak nie wiadomo, kiedy nastąpi jego otwarcie. Jutro w grudniu popołudniu?

22 grudnia zastępca dyrektora OSiR Huragan Piotr Szulc udzielił wywiadu, w którym poinformował, że kilka usterek doprowadziło do tego, że lodowisko nie mogło być otwarte przed Bożym Narodzeniem. Stwierdził jednak, że tuż po świętach nastąpi uruchomienie inwestycji i przygotowane są na ten termin różne atrakcje, m.in. pokazy łyżwiarstwa figurowego. Atrakcje może i są, ale lodowiska jak nie było, tak nie ma. Piotr Szulc wyraził w wywiadzie nadzieję, że otworzą lodowisko jeszcze w tym roku, ale – według pesymistycznego scenariusza – może stać się to dopiero przed feriami zimowymi. Dobrze, że w województwie mazowieckim ferie zaczynają się już w połowie stycznia…

W dniu, w którym przeprowadzono wywiad, na profil internetowy wołomińskiego forum samorządowego trafił także wpis potwierdzający, że otwarcie lodowiska zapowiadane właśnie na 22 grudnia nie będzie możliwe z powodu „nagłej, poważnej awarii agregatu odpowiadającego za mrożenie lodu”. Internauci nie pozostawiają w komentarzach złudzeń, co sądzą o podobnej sytuacji: „O joj a pan dyrektor był taki pewien, że wszystko będzie na czas i ok. Nigdy nie mów nigdy”; „Buhahaha... może trzeba przeprowadzić z owym agregatem rozmowy...”; „Z Pana Dyrektora to jest niezły agregat. W naszym mieście już nic nie zdziwi”; „Awaria agregatu? Czy za wysoka temperatura otoczenia? Kilka razy było już pisane na FB, że przydział mocy w tej lokalizacji jest zbyt mały dla pełnej mocy agregatów i lodowisko będzie czynne na zasadach ustalanych przez Matkę Naturę...”. Pojawiają się także komentarze broniące pani burmistrz, choć nikt nie zdążył jeszcze w niniejszym wątku zrzucić na nią winy: „Bywa... zapewne wszystkiemu winna Pani burmistrz... ludzie trochę rozsądku awarie się zdarzają”.

Argumentów za nieoddawaniem lodowiska do użytku może być wiele. Można przy tym bronić lub oskarżać burmistrz Wołomina czy dyrekcję OSiR Huragan. Jedno jest jednak pewne: w naszym mieście za szybko na łyżwach nie pojeździmy. Kto nie chce czekać na świętego nigdy, może wybrać się już dziś na lodowisko np. do Radzymina. Pozostali muszą poczekać, aż agregat znów wróci do pracy…


red. eW

Pokaż listę
Facebook Twitter