Pokaż listę

Spotkanie w Mostówce bez Elżbiety Radwan

,,Jest nam niezmiernie przykro, że na tyle pytań najważniejszych dla mieszkańców Pan nie odpowiedział, bardzo nam przykro że Burmistrz ( Elżbieta Radwan ) która mogłaby odpowiedzieć na pytania nie przyszła’’, mówiła rozżalona sołtys Mostówki.

/media/DSC_1223.JPG
fot. eW

Na spotkanie w Majdanie mieszkańcy zaprosili Elżbietę Radwan aby usłyszeć konkretne odpowiedzi na wiele pytań, które nawarstwiają się w ostatnim okresie. Dotyczyć miały przywożonych z Warszawy na Wołomińskie wysypisko śmieci, oraz nieudanej inwestycji dotyczącej budowy chodnika na głównej drodze w Mostówce.

Poprzez liczną obecność mieszkańcy sołectw pokazali jak bardzo lokalne sprawy są dla nich istotne. Mieli nadzieję na rzeczowe odpowiedzi na swoje pytania które od kilku tygodni zadają władzom Wołomina.

Niestety szybko się okazałe że zastępca Elżbiety Radwan, pan Robert Makowski nie ma zbyt wiele do powiedzenia, a na pytanie ,,Burmistrzu dlaczego na wysypisku ponownie tak śmierdzi?'' odpowiedział: "śmieci śmierdzą".

Lakoniczna i na swój sposób arogancka odpowiedź pana Makowskiego sprawiła, że Mieszkańcy poczuli się zlekceważeni.

Radny Kowalczyk przedstawił zebranym skalę transportu śmieci z Warszawy do Wołomina. Poinformował, że w ciągu miesiąca gmina Wołomin produkuje 1200 ton śmieci natomiast w tym samym czasie planowane jest przywiezienie do Wołomina (z Warszawy) 11 000 ton odpadów.

Jako komentarz do tych słów, Mieszkańcy zostali odesłani przez pana Makowskiego z pytaniami między innymi do Prezesa MZO, padły też słowa wiceburmistrza o tym, że… Psychologia tłumu to coś strasznego…

,,Bardzo żałujemy, że nie ma z nami Prezesa MZO, może ktoś nam w końcu powie ile samochodów wjechało wczoraj ile samochodów wjechało dzisiaj, ile samochodów wiedzie jutro?!'' - pytali podirytowani Mieszkańcy.

W końcu nie wytrzymała pani sołtys Mostówki: ,,Jest nam niezmiernie przykro że na tyle pytań najważniejszych dla mieszkańców Pan nie odpowiedział, bardzo nam przykro że burmistrz (Radwan), która mogłaby odpowiedzieć na pytania nie przyszła, ani Pani sekretarz, która w temacie wysypiska mówiła, przekonywała mieszkańców Mostówki, że stara kwatera nie ma prawa śmierdzieć, że jest tak odgazowana...Na ostatnim spotkaniu, na komisji finansów gdy okazało się że wydobywa się straszliwy smród powiedziała, że to może ze starej kwatery śmierdzi."

Pani sołtys apelowała o powagę urzędu, gdyż, jak mówiła: "w działaniach urzędników widzi kpinę i nic więcej''.

W komentarzach po spotkaniu, można było usłyszeć głosy wzburzonych Mieszkańców, mówiące o tym, że słusznie Pan Robert Makowski zajął miejsce tuż przy wyjściu ewakuacyjnym, gdyż niewiele brakowało aby doprowadzeni do ostateczności zebrani, zmusili Go do ewakuowania się z budynku OSP.

/media/DSC_1225_OtwHSSt.JPG
fot. eW

W naszej opinii nerwy należy trzymać na wodzy ale z pewnością Mieszkańcy mają prawo oczekiwać należnego im szacunku. Czas pokaże czy nieliczna acz waleczna Mostówka będzie traktowana poważnie przez władze Wołomina.

red. eW

Pokaż listę
Facebook Twitter