Pokaż listę

PLAN DLA WOŁOMINA

Od dłuższego czasu na ulicach Miasta i Gminy Wołomin możemy spotkać przedstawicieli projektu PLAN DLA WOŁOMINA na czele z Ryszardem Madziarem, którzy codziennie, niestrudzenie spotykają się z mieszkańcami w różnych miejscach naszej Gminy, aby uzyskać opinię, co należałoby zmienić, usprawnić, by ułatwić życie wszystkim mieszkańców Wołomina.


Akcja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem ze strony naszej społeczności. Mieszkańcy doceniają fakt, że w końcu ktoś z nimi rozmawia, że ktoś przyjeżdża do ich miejscowości, osiedla, na ich ulicę, aby spotkać się z nimi w miejscu ich zamieszkania. Taka formuła spotkań jest czymś nowym. Mieszkańcy są miło zaskoczeni i z wielką chęcią opowiadają o swoich potrzebach, wypełniając ankiety z nadzieją na realizację swoich oczekiwań.

O wypowiedź na temat tej inicjatywy zapytaliśmy Ryszarda Madziara, pomysłodawcę projektu.

 

Panie Ryszardzie, jak zrodził się pomysł na PLAN DLA WOŁOMINA?

Ryszard Madziar: Pomysł zrodził się w czasie akcji TAK DLA RONDA, gdy zbierając podpisy pod petycją do władz samorządowych okazało się, że mieszkańcy przy okazji zgłaszają nam wiele uwag, sugestii co do funkcjonowania miasta. Podkreślali, że nikt nie chce ich słuchać, a propozycje mieszkańców często wymagały niewielkich zmian, które dawały szansę na wygodniejsze i bezpieczniejsze życie.

 

Jak mieszkańcy mogą zaangażować się w projekt ?

R.M.: Każdy z mieszkańców może wypowiedzieć się poprzez wypełnienie ankiety wspólnie z nami podczas spotkań, można także dostarczyć ankietę, która wcześniej została dostarczona  do skrzynki pocztowej mieszkańców z informacją o miejscu i godzinie spotkania, jak również wypowiedzieć się na stronie internetowej http://www.plandlawolomina.pl/

 

Oponenci mówią, że taki program już mają przygotowany.

R.M.: Niestety, większość programów dla Gminy Wołomin będzie przygotowanych na zasadzie: wiemy lepiej, czego potrzebują mieszkańcy. Spotka się kilka ,,mądrych głów'' w zaciszu gabinetu, w klimatyzowanym pomieszczeniu i będą udawać, że znają potrzeby osób mieszkających gdzieś w małej, ciasnej uliczce czy też kamienicy schowanej poza głównymi drogami. My wszędzie tam jesteśmy. Trzeba dotrzeć to tych mieszkańców, którzy często czują, że o nich zapomniały władze samorządowe, pozostawiając ich samych sobie. A my poprzez naszą aktywność chcemy to zmienić i zmieniamy. Rozmawiając z mieszkańcami w formule tworzenia PLANU DLA WOŁOMINA, jednocześnie mamy możliwość urealnienia i dostosowania pomysłów, które przygotowywaliśmy w ostatnich miesiącach , pomysłów które dostarczali mi zarówno mieszkańcy podczas spotkań w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca (przypominam, że mam dyżur jako radny powiatowy), ale również sugestie i potrzeby przedstawiane radnym.

 

Nie przypominam sobie, aby w ostatnich latach był podobny projekt realizowany w Gminie Wołomin i to na taką skalę.

R.M.: Tak, to jest pierwszy taki projekt w Gminie Wołomin. Projekt w całości przygotowany i realizowany zarówno przez osoby działające przy Prawie i Sprawiedliwości Wołomin, jak również przez wołomińskie środowiska współpracujące z nami. Jest to formuła otwarta. Jeśli są jeszcze osoby, środowiska, które chciałyby wspólnie z nami przygotować PLAN DLA WOŁOMINA – zapraszamy.

 

Co dalej z Planem?

R.M.: Pragnę, aby PLAN DLA WOŁOMINA był dokumentem, w którym zbierzemy maksymalnie dużo informacji mówiących o tym, w jaki sposób mieszkańcy widzą funkcjonowanie naszego miasta, a jednocześnie, w którym kierunku chcą zmieniać Wołomin. PLAN DLA WOŁOMINA będzie więc wypadkową oczekiwań mieszkańców, zebraną w jedną spójną całość.

 

O opinię i ich wrażenia na temat spotkań z mieszkańcami poprosiliśmy dwoje spośród współorganizatorów spotkań, Panią Annę Waliszewską i Pana Mateusza Gajka.

 

Anna Waliszewska: Jako mieszkanka Wołomina uważam, że spotkania z mieszkańcami to fantastyczna sprawa. Dzięki rozmowom, bezpośrednim spotkaniom możemy dowiedzieć się czego tak naprawdę potrzebują mieszkańcy, co im przeszkadza i z jakimi problemami borykają się na co dzień. Dzięki takim spotkaniom można się dowiedzieć ile inwestycji zostało wykonanych niecelnie i dziś bardziej utrudniają życie niż je ułatwiają, psują estetykę miasta zamiast je upiększać bądź są po prostu bezużyteczne.

 

Mateusz Gajek: Cieszę się, że mogę brać udział w akcji „Plan dla Wołomina”. Dzięki niej mogę być bliżej mieszkańców – do których sam się zaliczam – i poznawać ich opinię o mieście i gminie. Ta akcja to dopiero początek drogi. Wierzę, że po stworzeniu wspólnego planu na następne lata wciąż będziemy współpracować jako wspólnota, którą przez tych kilka ostatnich dni się staliśmy. Ludzie, którzy przychodzą by z nami rozmawiać, wyrażają nadzieję na pozytywne zmiany w Wołominie. I ja podzielam tę nadzieję.


red. 


 

Pokaż listę
Facebook Twitter