Pokaż listę

Mieszkańcy zapłacili za prywatne potyczki sądowe Burmistrz Wołomina?

Wszystko wyjaśni się w najbliższym czasie.

Radni Wołomina zdecydowali o przyjrzeniu się bliżej sprawie sfinansowania opłat sądowych, wniesionych przez wołomiński urząd w postępowaniu przeciwko tygodnikowi Wieści Podwarszawskie.

W oficjalnym piśmie, burmistrz przyznała, że w sprawie sądowej posiłkowała się urzędowym prawnikiem, a po przegranym procesie w pierwszej instancji – opłacono koszty sądowe z kasy miasta. Problem w tym, że pozew został złożony przez Elżbietę Radwan, z prywatnym adresem korespondencyjnym, nie zaś przez urząd miejski czy burmistrz Wołomina. (…)

– Jeśli pozew został złożony prywatnie przez Panią Elżbietę Radwan, to wszystkie koszty z nim związane powinny być pokryte przez powódkę, a nie przez Gminę Wołomin, jak wynika z dokumentów.

Natomiast, jeżeli pozew był złożony przez Burmistrz Wołomina Elżbietę Radwan, to korespondencja w tej sprawie (pomiędzy sądem a powódką), powinna być prowadzona przez Urząd Miejski w Wołominie, a nie przez prywatny adres Pani Burmistrz oraz prywatną kancelarię prawną, mecenasa zatrudnionego w Urzędzie w Wołominie.

Na tym etapie cała sprawa wygląda niejasno, dlatego radni poprosili mnie o zgromadzenie i przeanalizowanie wszystkich dokumentów w tym temacie na jednej z najbliższych Komisji Rewizyjnych Rady Miejskiej – zapowiada przewodniczący kom. Rewizyjnej RM Dominik Kozaczka.

Z pewnością sprawa wymaga wyjaśnienia. Nie tylko radnych interesuje kwestia ponoszenia przez mieszkańców kosztów prywatnych potyczek sądowych włodarzy miasta. Jeśli było tak, jak możemy wyczytać w lokalnej prasie - pieniądze winny zostać zwrócone, jeśli nie - ta informacja też musi dotrzeć do mieszkańców.

Pytanie o kompetencje prawników, zatrudnionych przez Urząd Miejski w Wołominie, którzy pobierając niemałe wynagrodzenia dopuszczają do powstania tego typu nieścisłości, pozostaje otwarte.

red. eW,

źródło: www.wiesci,com

Pokaż listę
Facebook Twitter